roswellian-life blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2005

Witam :]
Dziś, mimo, że kończyłam o 11:50, w domu byłam jakąś godzinkę później. Czemu??? Otóż kiedy wyszłyśmy z Kachą ze szkoły i zamierzałyśmy iść najpierw do sklepu zoologicznego, a potem do domu dopadli nas chłopacy (czyt. Paweł, Maciej, Jakub) i zaczęli obrzucać nas śnieżkami. Ja oberwałam z dwa czy trzy razy, ale Kacha miała pecha, bo miała całą białą głowę :D Wtedy postanowiłyśmy nie zwracać na nich uwagi i iść w przeciwną stronę. Kiedy byłyśmy w bezpiecznej odległości przystanęłyśmy i czekałyśmy aż im się znudzi, ale niestety nic na to nie wskazywało, ponieważ nagle zaczęli biec w naszą stronę. Zaczęłyśmy uciekać. Schowałyśmy się u jubilera (Kacha zaczęła udawać, że chce kupić srebrny łancuszek), ale potem wyszłyśmy i (myśląc, że im się znudziło) podążyłyśmy drogą prowadzącą do domu (czyli tą samą co poprzednio). Byłyśmy już dość daleko od szkoły kiedy ich zobaczyłyśmy oczywiście uzbrojonych w śnieżki :P Uciekłyśmy do budy. Siedziałyśmy tam może z pięć minut i poszłyśmy inną drogą licząc, że nas nie zobaczą. Byłyśmy w drodze do domu kiedy Kacha ich zobaczyła. Z początku nie była pewna czy to oni, ale szybko się przekonałyśmy gdyż oni (teraz już tylko Jakub i Paweł) zaczęli biec w naszą stronę. Byłyśmy wyczerpane, ale nadal biegłyśmy licząc na to, że zdążymy dobiec do domu nim oni nas dogonią tym bardziej, że nie widziałyśmy ich za sobą. Niestety kiedy byłyśmy już w przy naszym bloku po drugiej stronie budynku znów natrafiłyśmy na nich :D Pobiegłyśmy w stronę Kubusia Puchatka (po drodze zaliczyłam glebę :P). Zeszłyśmy na dół i czekamy. Myślimy, że ich zgubiłyśmy kiedy dostrzegam Pawła. Mówię Kasi, żeby się nie ruszała (on nas wtedy jeszcze nie widział), ale ona postanowiła wejść na górę i Paweł nas zobaczył! Zaśmiał się tak, że aż mi ciarki przeszły po plecach :) Byłyśmy tak zmęczone, zmarznięte i mokre (od śniegu :D), że nie miałyśmy siły dalej biec, ale zniknęłyśmy im z pola widzenia. Po jakiś pięciu minutach ostrożnie skierowałyśmy się w stronę domu. Na szczęście wszystko poszło po naszej myśli. Bezpiecznie dotarłyśmy do chaty. To prawdziwy cud ;) Szczerze mówiąc dziwię się, że oni mieli ochotę gonić nas przez godzinę na tym mrozie byle tylko rzucić w nas śnieżkami (co i tak udało im się tylko na początku). Swoją drogą oni też musieli się nieźle zmęczyć (w końcu okrążałyśmy tę samą trasę jakieś trzy razy, rzecz jasna biegnąc :)).
Ok kończę, bo nie chcę Was zanudzać. Dzięki tym, którzy się pomęczyli i jednak przeczytali tę notę i wielkie thx za komentarze :*
Wróżba z chińskiego ciasteczka na dziś:
Cierpliwy zaspokaja pragnienie wodą oczekiwania.
jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:

tn_cryname128_jpg.jpgtn_cryname130_jpg.jpgtn_cryname224_jpg.jpgtn_cryname225_jpg.jpgtn_cryname226_jpg.jpgtn_cryname227_jpg.jpgtn_cryname228_jpg.jpgtn_cryname283_jpg.jpgtn_cryname291_jpg.jpgtn_toolate004_jpg.jpgtn_toolate079_jpg.jpgtn_toolate120_jpg.jpgtn_babyitsyou021_jpg.jpgZachód słońca i gwiazdy już mnie wzywają,
Liczę, że szerokie łachy mielizn mnie nie zatrzymają.
Słyszę już dzwonu głos,
A mrok ogarnia mnie,
Niech żal nie trawi Was,
Gdy pochłonie mnie cień.
Choć czas ni miejsce nie połączą już nas,
To ufam, że bezpiecznie przepłynę przez mielizn szeroki pas.

Majandra Delfino – Amazing Grace

The earth shall soon
Dissolve like snow
The sun forbear to shine
But god who called me here below
Will be forever mine
Yes when this flesh and heart shall fail
And mortal life shall cease
I shall possess
Within the vail
A life of joy and peace
Amazing grace
How sweet the sound
That saved a wretch like me
I once was lost
But now I’m found
Was blind but now I see

Ziemia wkrótce będzie podobnia do śniegu,
Słońce przestanie jasno świecić.
Ale Bóg, który wezwał mnie tutaj pod ziemie będzie na zawsze mój.
Tak, kiedy to ciało i serce będzie doznawać niepowodzenia,
I śmiertelne życie będzie przerywać,
Ja będę w miejscu w obrębie zasłony,
życie w radości i pokoju.
Niesamowita ulga, jak słodki dźwięk,
Który oszczędził duszę lubi mnie.
Kiedyś jeden raz byłem zagubiony,
ale teraz jestem znaleziony,
Byłem ślepy,
ale teraz widzę.

Funeral Blues by W.H Auden

Stop all the clocks, cut off the telephone,
Prevent the dog from barking with a juicy bone,
Silence the pianos and with muffled drum
Bring out the coffin, let the mourners come.

Let aeroplanes circle moaning overhead
Scribbling on the sky the message He Is Dead,
Put crepe bows round the white necks of the public doves,
Let the traffic policemen wear black cotton gloves.

He was my North, my South, my East and West,
My working week and my Sunday rest,
My moon, my midnight, my talk, my song;
I thought that love would last for ever; I was wrong.

The stars are not wanted now: put out every one;
Pack up the moon and dismantle the sun;
Pour away the ocean and sweep up the wood,
For nothing now can ever come to any good.

Blues Pogrzebu W. H. Auden

Niech staną zegary
Zamilkną telefony
Dajcie psu kość
Niech nie szczeka, niech śpi najedzony.
Niech milczą fortepiany
I w miękkiej werbli ciszy
Wynieście trumnę
Niech przyjdą żałobnicy
Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije
I kreśli na niebie napis „On nie żyje!”
Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych
Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki.
W nim miałem moją północ, południe i zachód i wschód
Niedzielny odpoczynek i codzienny trud.
Jasność dnia i mrok nocy, moje słowa i śpiew
Miłość, myślałem, będzie trwała wiecznie,
Myliłem się,
Nie potrzeba już gwiazd – zgaście wszystkie – do końca
Zdejmijcie z nieba Księżyc i rozmontujcie słońce
Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień
Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się.
jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:

Hej :*
Jestem nieco przeziębiona i od poniedziałku do środy włącznie mam zwolnionko od lekarza. A skoro mam trochę wolnego czasu postanowiłam tutaj coś naskrobać…
f4.jpg
Ostatnio przeglądałam moje Złote Myśli. Wpisało się do nich 19 osób (Marta, Magda, Iga, Rud@, Kacha, Asia, Vandzia, Piotr, Aga, Piotrek, Agnieszka, Tomek, Kasia, Aga R., Ania, Bartek, Sendi, Paulina i Justyna). Wszystkie wpisy są takie kolorowe, w każdym z nich znajdę fajny wierszyk, złotą myśl czy radę. Doszłam do wniosku, że będzie mi tych osób brakować (zwłaszcza tych z mojej klasy, bo w końcu spędziłam z nimi 8 lat mojego życia). Co prawda będę się starać utrzymywać z nimi kontakty, ale, nie ukrywajmy, będzie to trudne, bo każdy będzie miał innych, nowych przyjacół, nowe środowisko… Jednak będę się starać, bo naprawdę żal stracić takich wieloletnich przyjaźni, zwłaszcza tych z Martą, Asią, Rudą, Kachą i Vandzią. Trudno będzie, ale DAMY RADĘ :)
f1.jpg
Może zamieszczę moje odpowiedzi na pytania do Złotych Myśli? Jeszcze nigdy tego nie robiłam, a to może być fajne, odpowiadanie na swoje własne pytania :]
f11.jpg
1. Jak masz na imię?
Agata.
2. Jak masz na drugie imię?
Anna.
3. Jak chciałabyś mieć na imię?
Moje imię mi odpowiada, ale mogłabym też nazywać się Martyna, Wiki, Nina :)
4. Jak masz na nazwisko?
To sobie podaruję ;)
5. Jakie masz przezwisko?
Raczej nie mam przezwiska, ale na moim blogu o Córkach McLeoda jestem Tess i Fani tego serialu tak właśnie się do mnie zwracają. Przyjaciele nazywają mnie: Aga.
6. Jaki masz znak zodiaku?
Waga.
7. Kiedy się urodziłaś?
5 października 1990 roku.
8. Kiedy masz imieniny?
5 lutego.
9. Gdzie mieszkasz?
W Bydgoszczy (dalsze dane nie są do wglądu :P).
10. Czy mieszkasz w domu, bloku, czy w wieżowcu?
W wieżowcu.
11. Na którym, mieszkasz piętrzę?
Na 7.
12. Podaj swój tel. dom.
Nie posiadam :)
13. Podaj swój tel. kom.
Nie podam tu, ale jak dobrze poszukacie to znajdziecie w linkach :]
14. Jak ma na imię Twoja mama i gdzie pracuje?
Jolanta, pracuje jako fryzjerka.
15. Jak ma na imię Twój tata i gdzie pracuje?
Robert, pracuje jako technik-mechanik.
16. Podaj swojego e-maila.
Mam ich niezliczone ilości, ale na co dzień korzystam z dwóch. Tutaj podaję tylko jeden: funnygirl@op.pl
17. Do jakiej chodzisz szkoły?
Do Gimnazjum nr 38 w Zespole Szkół nr 19 w Bydgoszczy.
18. Do jakiej chodzisz klasy?
Do II gimnazjum (reszta danych nie jest tu potrzebna :P).
19. Kto jest Twoim wychowawcą?
Pani J.C.
20. Kogo najbardziej lubisz ze swojej klasy, a kogo nie?
Najbardziej lubię: Martę, Asię, Kachę i Vandzię.
Nie przepadam za: M.G., Anią, Agnieszką, Piotrkiem B.
21. Kto najbardziej Ci się podoba z Twojej klasy?
Nie mogę zdradzić – to tajemnica państwowa :D
22. Twój ulubiony przedmiot w szkole.
Język polski, informatyka.
23. Twój znienawidzony przedmiot w szkole.
Matematyka, WF, sztuka, chemia.
24. Twoja ulubiona potrawa.
Pierogi (najlepiej owocowe lub leniwe), zupa owocowa, hamburger, pizza.
25. Twoja znienawidzona potrawa.
Oj dużo. Nie przepdam za zupami.
26. Twój ulubiony napój.
Cola, sok jabłkowy, shake, herbata miętowa i zwykła (ta ostatnia z trzema łyżeczkami cukru).
27. Twój znienawidzony napój.
Sok pomidorowy, herbata zielona.
28. Twoja ulubiona restauracja.
Raczej nie mam, ale lubię knajpki gdzie serwują żarełko typu fast-food. Wiem, że to niezdrowe, ale mimo to uwielbiam jeść tego typu rzeczy.
29. Twój ulubiony kolor.
Zielony, ale jeżeli chodzi o ciuchy to : niebieski, czarny, biały, zgaszony róż i czerwony (ale te dwa ostatnie z umiarem) :)
30. Twój znienawidzony kolor.
Kolory jaskrawe, zwłaszcza żółty, różowy i pomarańczowy.
31. Twój ulubiony aktor/aktorka.
Aktor: Brendan Fehr, Nicolas Cage, Bary Pepper, Edward Norton, Eric Bana, Gerard Butler, Jamie Kennedy, Nick Wechsler, Timothy Olyphant, Miko Hughes, Jason Wiles, Haley Joel Osment, Devon Sawa, Dash Mihok.
Aktorka: Ali Larter, Bridie Carter, Denise Richards, Jessica Napier, Katherine Heigl, Kristen Bell, Michala Banas, Natalie Wood, Rachael Carpani, Shiri Appleby, Sara Downing, Neve Campbell, Lisa Chappell, Kim Director, Jody Thompson, Fairuza Balk, Emilie de Ravin.
32. Twój znienawidzony aktor/aktorka.
Aktor: Fred Savage.
Aktorka: Majandra Delfino.
33. Twój ulubiony film.
Akcja pod Arsenałem, Człowiek w żelaznej masce, Dzikie żądze, Historia Natalie Wood, Krzyk 2, Księga cieni: Blair Witch 2, Mamuśka, Nieme przyzwolenie, Oszukać przeznaczenie 2, Romeo i Julia, Selena, Szeregowiec Ryan, Titanic, Truman Show, Walentynki, Więzień nienawiści, Wywiad z wampirem, Wybór Gracie, Wiosenna bujność traw, Waleczne serce, Troja, Szkoła czarownic, Straszny film, Straszny film 3, Pearl Harbor, Oszukać przeznaczenie, Mój brat niedźwiedź, Leon Zawodowiec, Krzyk 3, Koszmar minionego lata, Inni, Gorsza siostra, Carrie, Legalna blondynka, The Ring: Krąg (wersja amerykańska) i inne (zwłaszcza horrory i dramaty).
34. Twój znienawidzony film.
The Grudge: Klątwa, Krąg (wersja japońska).
35. Twoja ulubiona książka.
Kamienie na szaniec A. Kamińskiego.
36. Twoja znienawidzona książka.
Chyba nie ma takiej. Owszem nie zainteresowali mnie Krzyżacy H. Sienkiewicza, ani W pustyni i w puszczy tegoż samego autora, ale mimo to nie sądzę, by te książki były złe. Uważam, że nie ma złych książkek. Może z czasem zmienię zdanie, ale na dzień dzisiejszy, nie mogę odpowiedzieć na to pytanie.
37. Twój ulubiony piosenkarz/piosenkarka/zespół.
Piosenkarz: Robbie Williams.
Piosenkarka: Christina Aguilera, Sarah Connor, Britney Spears, Sheryl Crowe, Majandra Delfino, Rebecca Lavelle, Ewelina Flinta, Monika Brodka, Dido, Edyta Bartosiewicz, Jennifer Lopez, Avril Lavinge.
Zespół: Tatu, Linkin Park, Limp Bizkit, Sense Field, Coldplay, Travis, Evanesense, Virgin, Metallica, Red Hot Chili Peppers.
38. Twój znienawidzony piosenkarz/piosenkarka/zespół.
Piosenkarz: Piasek.
Piosenkarka: raczej brak.
Zespół: raczej brak.
39. Twoja ulubiona piosenka.
Oj… Wiele. Podaje kilka: Escape, Beautiful, Genie In a Botle, I turn to you, Reflection, From Sarah with Love, Music is the key, Just one last dance, French Kissing, Toxic, I shall belive, Tatoo, Siren, Amazing Grace, Breathing On My Own, In the air tonight, I’ve got the world on a string, I’ve got it bad, Only When You Go, Siren’s Song, Am I crazy?, Did I tell You?, Don’t Give up, Don’t Judge, Gentle, Gentle (life of your life), Heat, In His Eyes, My heart is like the river, Never Enough, Take the rain away, The First Touch, The Stranger, Too Young, We got it wrong, Żałuję, Przeznaczenie, Ten, Here with me, White flag, Life for rent, Don’t Leave Home, See the sun, Jenny, Trudno tak, Jenny from the block, 30 minutes, Fall to pieces, Numb, Behind Blue Eyes, Save Yourself, Trouble, Brothers&Sisters, More than Us, Everybody’s Fool, Bring me to life, Nie zawiedź mnie, Dżaga, Kolejny raz, Dzieci ziemi, Czekam, Mam tylko Ciebie, Szafa, Teraz to wiem, Nothing Else Metters, Dossed, Don’t Forget Me.
40. Twoja znienawidzona piosenka.
Większość z polskiego hh.
41. Twój ulubiony program TV.
Polsat (za Roswell), Hallmark (za Córki McLeoda), TVP3 (również za Córki McLeoda), TVN, HBO, MTV, MTV Classic.
42. Twój znienawidzony program TV.
Romantica.
43. Jaki jest Twój ulubiony teleturniej?
Najsłabsze ogniwo.
44. Jaki jest Twój znienawidzony teleturniej?
Awantura o kasę.
45. Twój ulubiony serial.
Roswell: w kręgu tajemnic, Córki McLeoda, Brygada ratunkowa, Boston Public.
46. Twój znienawidzony serial.
Tajemnice Smallville.
47. Twój ulubiony reality show.
Rodzina Osbourneów, Bar.
48. Twój znienawidzony reality show.
Dwa światy.
49. Twój ulubiony program rozrywkowy.
Rozmowy w toku, Potyczki Jerry’ego Springer’a.
50. Twój znienawidzony program rozrywkowy.
Spotkania z Roseane.
51. Kim chciałabyś zostać w przyszłości, a kim nie?
Chciałabym zostać psychologiem, nauczycielką języka polskiego lub dziennikarką. Nie chciałabym być tak zwaną panią na telefon lub striptizerką.
52. Lubisz chodzić do szkoły?
Lubię spędzać czas z moją klasą na przerwach i na lekcjach :) Poza tym sądzę, że lekcje jednak są potrzebne i niekiedy nawet ciekawe, więc nie mam powodów żeby nie lubić szkoły (no chyba, że są sprawdziany i kartkówki – zwłaszcza niezapowiedziane).
53. Gdzie chciałabyś wyjechać na wakacje?
Do Roswell, Egiptu, Australii, ciepłych krajów (na Wyspy Bahama :D).

To wszystko :]

A teraz wróżba z chińskiego ciasteczka:
Bądź piękny jak lotos, słodki jak miód i zagadkowy jak pogoda.

jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:

Hejka :*
Już tydzień minął od końca ferii (tzn. pięć dni), a że akurat mam chwilę wolnego czasu (wcześnie wróciłam ze szkoły i właśnie słucham muzyczki z Roswell‚ka – konkretnie Majandry Delfino, wcześniej to Trouble Coldpaly‚a :)) postanowiłam, że napiszę co tam się przez ten krótki czas u mnie wydarzyło (a naprawdę mam o czym pisać :)).

Poniedziałek – nic ciekawego, poza tym, że były Walentynki :( No, ale cóż jakoś przeżyłam ten dzień.

Wtorek – w ogóle nie pamiętam tego dnia :)

Środa – najpierw był sprawdzian z matmy (nie poszedł mi za dobrze :(), a potem miała być sztuka w Harcówce (H jest koło szatni na samym dole szkoły), więc zeszliśmy na dół i czekaliśmy przed salą na panią. Najpierw 5, potem 10 i 20 minut. Gadaliśmy, wygłupialiśmy się, rzucaliśmy się śniegiem (wiem – poziom trzecioklasistów, ale czasem fajnie jest się tak powydurniać :D). W pewnej chwili Paweł, Maciej i Kuba stwierdzili, że na te 25 minut pójdą do Bartka. Wyszli na dwór i mieli się zbierać, ale najwidoczniej nie mieli ochoty bo się cofnęli. Wtedy też Vandzia i Kacha zdecydowały, że się odegrają i zaczęły trzymać im drzwi by nie mogli wejść do szkoły. Przyłączyła się do nich Magda, Kasia P. (mimo, że teraz temu zaprzecza) i Marta. Ja nie miałam zbytniej ochoty na tę „zabawę”, ale ostatecznie podeszłam do drzwi i dołączyłam do dziewczyn. Dosłownie chwilkę potem szyba się stukła i spadła mi prosto na nogi (to cud, że nic mi się nie stało :]). Oczywiście instynktownie uciekłam, podobnie jak reszta dziewczyn. Dopiero potem okazało się co się stało. Bartek po prostu kopnął w szybę! Po pięciu minutach przyszło małe, chude i się rzuca (to nasz taki jakby szkolny ochroniarz) z pretensjami. Oczywiście Skobel najmądrzejszy od razu zaczął od: To nie ja! No comments… Bartek się przyznał, ale powiedział, że to przez przypadek. Zaczął sprzątać. Potem moja mądra inaczej klasa wymyśliła wymówkę, że niby Bartek się poślizgnął i przypadkowo zbił szybę. Szybko przedstawili swoją wersję wydarzeń naszej wychowawczyni. Rozumiałam ich, bo przecież gdyby dyra dowiedziała się prawdy to by Bartka ze szkoły wyrzuciła (ma już nagannę i gdyby zaliczył jeszcze jeden wyskok powiedziałby nam: Do widzenia), ale ta wersja nie miała sensu. Postanowiłam jednak siedzieć cicho (to w końcu najbezpieczniejsze wyjście z takich sytuacji). Okazało się też, że Magda się skaleczyła w nogę od tej szyby. Oczywiście, mimo, że rana nie była duża, zrobiła wielką panikę. A tak odbiegając od tematu to mam nową nauczycielkę od historii. Nie zapowiada się ciekawie – dużo zadane, wiele nauki, nie tolerowanie ściągania itp.

Czwartek – okazało się, że mama Magdy poszła do naszej wychowawczyni z pretensjami, że jej biedna córeczka się skaleczyła i pani od razu wszystkiego się dowiedziała (skąd nie mam pojęcia, ale faktem jest, że i tak nie uwierzyła w tę bajeczkę z przypadkowym wybiciem szyby).

Piątek – mieliśmy naradę, na której dokładnie wszystko zostało wyjaśnione. Więc może napiszę co się konkretnie zdarzyło i jakie są tego konsekwencje:
- Bartek przyznał się do tego, że kopnął w szybę celowo, ale nie chciał jej zbić, tylko nas nastraszyć, by chłopacy mogli wejść do szkoły;
- pani C. dowiedziała się o tym, że trzymałyśmy drzwi;
- pani C. dokładnie opowiedziała nam o co chodziło mamie Magdy (o to, że pielęgniarka nie zwolniła jej ze szkoły, chociaż bolała ją noga, o tym, że Magda ma zniszczone spodnie itp.). Szczerze mówiąc sądzę, że przesadziła – Magda miała na spodniach kropelkę krwi, która i tak się spierze i małą, w ogóle nie widoczną, dziurkę;
- Bartek musi pracować społecznie u pana Mariana (naszego woźnego) by jakoś zrekompensować mu zbicie szyby (wolał to niż zapłacenie 70 złotych). Przy okazji pani C. powiedziała, że i tak ma dużo szczęścia, bo gdyby pani dyrektor dowiedziała się całej prawdy to prawdopodobnie wyrzuciłaby go ze szkoły, i jakie to ma szczęście, że nie musi odkupywać Magdzie spodni (!);
- wszystkie osoby biorące udział w tej całej aferze mają zagwarantowaną uwagę do zeszytu i powiadomienie rodziców (mamy szczeście, że nie dostaliśmy upomnienia od dyry – tak przynajmniej mówi pani C.). Są to: Vandzia, Kacha, Magda, Kasia P., Marta, ja (za trzymanie drzwi; z tym, że Kasi oberwało się jeszcze za nie załatwienie zastępstwa, bo w końcu jest przewodniczącą), Paweł, Kuba i Maciej (za wychodzenie na dwór).

Wiem, że ta cała sytuacja jest głupia i że dziecinnie się zachowaliśmy, ale sądzę, że pani do sztuki też ma w tym swoją winę, bo pomyliła plan i zapomniała, że ma z nami lekcje!!! A my jako uczniowie musimy o wszystkim pamiętać, nie możemy się spóźniać, nie przychodzić do szkoły ot tak sobie! To niesprawiedliwe! I wkurza mnie to, że nic nie można z tym zrobić!!! A co Wy o tym sądzicie???

A teraz wróżba z chińskiego ciasteczka:
Samotność to stan niemożności bycia, człowiek jest tylko swoim odbiciem w oczach innych.

jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:

walentynki.jpg
Dziś jest 14 luty – Walentynki… Nie przepadam za tym dniem. Może dlatego, że jak już jestem zakochana to zawsze bez wzajemności i nigdy nie dostaję żadnej walentynki? To znaczy mam gdzieś te wszystkie serduszka, kartki, sms-y i tym podobne bzdety, ale mimo wszystko trochę mi smutno kiedy każdy coś dostaje itp., a ja nie. Tak czy siak dziś są Walentynki, Dzień Zakochanych (tak się zastanawiam kiedy wymyślą Dzień Nieszczęśliwie Zakochanych? :)), więc może warto byłoby coś napisać? Zacznijmy od cytatów, ponieważ są bardzo mądre i warto się nad nimi zastanowić.
***
love.gif
Jeżeli rozum mówi inaczej
niż serce to, go nie słuchaj.

36.gif
Nie grzeszą ci,
którzy grzeszą z miłości.

37.gif
Miłość to partia kart,
w której wszyscy oszukują -
mężczyźni, by wygrać,
kobiety, by nie przegrać.

36.gif
Mężczyzna może być szczęśliwy
z każdą kobietą pod warunkiem,
że jej nie kocha.

37.gif
Raz tylko w życiu kochamy,
i raz tylko umieramy.

36.gif
Pierwsza miłość jest ostatnią szczęścia godziną,
z nią wszystko ginie – tylko wspomnienia nie giną.

37.gif
Jedno jest tylko w życiu szczęście:
kochać i być kochanym.

36.gif
Miłość jest jak żmija-
męczy, dusi i zabija.

37.gif
Kochać, to nie znaczy patrzeć
na siebie nawzajem,
lecz patrzeć razem
w tym samym kierunku.

36.gif
Kochać kogoś, to znaczy
widzieć cud niewidoczny
dla innych.

37.gif
Miłość jest jak taksówka:
szybko jedzie, dużo kosztuje
i w końcu trzeba wysiąść.

36.gif
Każda miłość trwa tak długo,
na ile zasługuje.

37.gif
Randką nazywamy spotkanie,
na które mężczyzna przychodzi
z bukietem kwiatów,
a kobieta ze spóźnieniem.

36.gif
Miłość – ciężka choroba,
ponieważ obydwoje od razu
muszą iść do łóżka.

37.gif
Prawdziwą miłość poznaje się
nie po jej sile,
lecz po czasie jej trwania.

36.gif
Ze wszystkich rzeczy wiecznych
miłość trwa najkrócej.

37.gif
Miłość przychodzi na palcach,
a wychodząc trzaska drzwiami.

36.gif
Miłość jest jak wojna
łatwo ją zacząć,
lecz trudno skończyć.

37.gif
Miłość i bagno mają to do siebie,
że jak wpadniesz to się nie wygrzebiesz.

36.gif
Dzisiejsza miłość jest jak zapalona raca,
co błyśnie, pęknie i zgaśnie.

36.gif
Miłość jest jak ospa – każdy ją przejść musi.
37.gif
Serce jest jak telefon
albo zajęte,
albo nie łączy.

36.gif
http://ww
Serce bez miłości,
to towar bez wartości.

37.gif
Pierwszy postrzał miłości
najgłębiej kaleczy.

36.gif
Zdarza się, że najgorętsza miłość
nie wytrzymuje ogniska domowego.

37.gif
Owoce dojrzewają w słońcu,
ludzie zaś w świetle miłości.

36.gif
Wiek nie chroni przed miłością,
za to miłość chroni przed starością.

37.gif
Są tacy, którzy nie zauważają
małej miłości, ponieważ
daremnie czekają na dużą.

36.gif
Tak łatwo kochać kogoś.
Tylko być kochanym trudniej.

37.gif
Miarą miłości
jest miłość bez miary.

36.gif
Być zakochanym to słodki sen.
Ślub jest budzikiem.

37.gif
Ludzie, których kocha się
z całego serca
nigdy się nie starzeją.

36.gif
Nie powinieneś oczekiwać
miłości, jeśli nie kochasz.

37.gif
Kobiety pamiętają pierwszy pocałunek
wtedy jeszcze, kiedy mężczyźni zapomnieli
już o ostatnim.

36.gif
Wysokie obcasy są wynalazkiem kobiet,
które ciągle całowano w czoło.

37.gif
Ileż mężczyzn nie umie inaczej
poruszyć serca kobiety,
jak tylko je raniąc?

36.gif
Największym grzechem,
jest grzech miłości-
jest tak wielki,
że trzeba aż dwojga,
żeby go popełnić.

37.gif
Miłość odbiera rozum tym,
co go posiadają
a daje tym ,co go nie mają.

36.gif
***
Teraz przyszedł czas na wierszyki :)
serce5.gif
Jednemu ufać człowiekowi,
to więcej niż posiadać świat.
Miłość bez szczypty zaufania,
to mniej niż domek z kart.

Miłość jedyna jest
miłość nie zna końca
miłość cierpliwa jest
zawsze ufająca
wszystko potrafi znieść
wszystko oddać umie
życiu nadaje sens
każdego zrozumie.

Raz tylko człowiek kocha prawdziwie
raz tylko serce miłością tknie
na tej przecudnej świata dolinie
raz tylko w życiu, więcej nie.

Serce jest jak zegar
w każdej minucie, godzinie, dobie
myśli o drugiej osobie.

Jeśli kogoś kochasz
nie ukrywaj tego
bo ukrywać miłość
to coś bardzo złego.

Miłość jest jak tęcza
jak barwy łączy serca
ja błękit, a ty czerwień
ta miłość jest już we mnie
tak żyć będziemy sami
pomiędzy kolorami
a czerwień na błękicie
odmieni dawne życie
jesteśmy w końcu sami
swoimi malarzami.

Kochać to nie znaczy marzyć i śnić
kochać to znaczy wierzyć
i dla kogoś żyć.

Czym jest miłość? Powiedz serce!
Czym jest miłość ? Szepnij skrycie!
To dwie dusze a myśl jedna
to w dwóch sercach jedno bicie.

Niech uśmiech i radość
nie znika z tej twarzy,
bo za tym uśmiechem
ktoś tęskni i marzy.

Miłość to trud,
który nie spadnie sam z nieba
przez jakiś cud,
lecz zdobyć go trzeba.

Fałszu unikaj, nie znaj zazdrości,
nie kochaj tego, kto nie wart miłości
serca nikomu nie oddawaj w ofierze,
a gdy pokochasz to kochaj szczerze.

Nad perły i diamenty
nad morze i słońce
najwięcej jest warte
serce kochające.

Kochać a lubić to wielka różnica
serce i duszę zachwyca.
Lubić można każdego
a kochać tylko jednego.

Zniszczy zapory i tamy
kto w pierwszym kocha zapale
raz tylko w życiu kochamy,
raz tylko szczerze i trwale.

Namiętności są to wiatry,
które nadymają żagiel okrętu,
czasem go zatapiają,
ale bez nich nie mógł by płynąć.

Miłość jako nasionko leśne
z wiatrem szybko leci,
ale gdy drzewem w sercu wyrośnie,
to chyba razem z sercem wyrwać ją można.

Miłość to taki małe słowo,
a tak wiele znaczy.
Jednym daje radość
innym dar rozpaczy.

Szanuj swojej miłości czas,
bo miłość kwitnie tylko raz.
Potem w sen się obraca
i nigdy już nie wraca.

Jeśli jesteś zakochana,
nie bądź nigdy załamana.
Bóg zaczął, Bóg skończy,
Bóg kochające pary połączy.

Kto kocha sercem
ten cierpi duszą,
tam gdzie miłość
cierpienia być muszą.

Bądź takim co serce ma,
bądź takim co miłość zna,
bądź takim co łzy rozumie,
bądź takim co kochać umie.

Bądź jednym z tych,
co kochać umieją,
bądź jednym z tych,
co łzy rozumieją,
bądź jednym z tych,
co przyjaźń znają,
bądź jednym z tych co serce mają.

Nie szukaj nigdy serca gorącego,
ani w skale wyrytego,
ale poszukaj serca szczerego,
na wieki ci oddanego.

Cóż warte jest życie,
gdy nie umiem żyć.
Cóż warta jest miłość,
gdy trzeba ją kryć.

Co trudno ukryć? Ogień, wierzę,
bowiem za dnia go zdradzi dym,
a w nocy płomień, dzikie zwierzę.
Lecz trudno ukryć na równi z nim
miłość. Najgłębiej choć ukryta,
każdy ją z oczu wyczyta.

Miłość jak słońce: barwy uroczymi
wszystko dokoła cudownie powleka;
żywe piękności wydobywa z ziemi
z serca natury i z serca człowieka
i szary, mglisty widnokrąg istnienia
w przędzę purpury i złota zamienia.

Wierzę, że im bardziej się kocha,
tym więcej się czyni, gdyż miłość,
która nie jest niczym więcej niż uczuciem
nie mogłabym nazwać miłością.

Miłość jak słońce: wywołuje burze,
które grom niosą w ciemnościach powity,
i tęcze pieśni wiesz na łez chmurze,
gdy rozpłakana wzlatuje w błękity
i znów z obłoków wyziera pogodnie,
gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie.

Nie wystarczy powiedzieć kocham,
by mieć miłe przeżycie,
lecz powiedzieć kocham
i kochać przez całe życie.

***
serce11.gif
Dwanaście przykazań miłości
według Pico della Mirandola Giovaniego:

1. Kochać należy tylko jedną osobę pogardzając wszystkim innym.
2. W chwilach rozłąki być przy ukochanej osobie myślami.
3. Kochać wszystko, co ją/go otacza – rodzinę, przedmioty, ubrania itp.
4. Zabiegać o względy ukochanej osoby.
5. Chwalić ją/go przed innymi i nie pozwalać na jej obrazę.
6. Wierzyć ukochanej/ukochanemu bezgranicznie.
7. Traktować jako nieszczęście przebywanie z dala od niej/niego.
8. Płakać przy niej/nim – z radości, z dala od niej/niego – z tęsknoty.
9. Pragnąć dla niej/niego znosić wszelkie niewygody, uważając je, za słodkie.
10. Być gotowym na oddanie życia w imię tej miłości.
11. Być oddanym bezgranicznie nie oczekując żadnej nagrody.
12. Zawsze tęsknić i pożądać.

***
Na zakończenie tej noteczki zamieszczam tutaj bardzo ładny wiersz, który zresztą już kiedyś napisałam na blogu…
serce7.gif
Zapomnij o mnie proszę Cię
Zapomnij o tym, że kiedykolwiek istniałam
bo tamte chwile nie wrócą już,
które kiedyś tak bardzo kochałam!!!
Zmarnowaliśmy naszą miłość
w rzeczywistości nigdy nie było nas.
Wybacz lecz lepiej by było …
wymazać z pamięci tamten czas.
***
Nie wiem o co nam poszło,
o jakąś małą rzecz.
Ty powiedziałeś: Żegnaj
ja powiedziałam: Cześć
Odeszłam z lekkim uśmiechem…
lecz w oczach miałam łzy
bo wiesz, że w moim sercu- na zawsze będziesz Ty!
***
Dlaczego taki smutny los?
Dlaczego w oczach ciągle łzy?
Dlaczego słyszę wciąż te słowa,
że ja i Ty to już nie my?!
***
Miłość chłopaka nie jest prawdziwa…
Ciemna, obłudna i fałszywa,
bo chłopak wciąż do czegoś dąży,
wciąż na coś czeka…
a gdy to osiągnie…
po prostu ucieka.
***
Dlaczego chłopak tak szybko odchodzi?
Dlaczego tak szybko zapomina?
Dlaczego na świecie jest tak, że winna
jest zawsze dziewczyna?
***
Zapomnij, że istniałam,
że byłam, że się śmiałam.
Odeszłam, choć nie chciałam…
Odeszłam, bo musiałam.
***
Kiedy tylko słyszę Twoje imię…
moje serce płakać chce…
bo zapomnieć nie potrafię,
a bez Ciebie jest mi źle.
***
Przez Ciebie po nocach nie spałam,
przez Ciebie często płakałam.
Bo byłeś jedynym chłopakiem.
***
Kocham Cię jak dawniej.
I choć z oczu płynie mi łza,
to życzę Ci z całego serca,
by Cię ktoś kochał tak jak ja!!!

***
milosc.gif
A tak na zakończenie to może ktoś mi powie:
Dlaczego kochamy najmocniej,
wtedy gdy miłość umiera?

jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:
PS. A to coś dla nieszczęśliwie zakochanych (w tym dla mnie :() na pocieszenie:
Miłość to głęboki rów,
Wpadłeś to wyjdź…
I kochaj znów…

Hejka :*
Dawno tutaj nic nie pisałam mimo tego, że miałam ferie i kupę czasu… Cóż po prostu nie miałam żadnego tematu do napisania notki, ale teraz mam więc postanowiłam coś naskrobać. Chodzi mi oczywiście o:
PODSUMOWANIE FERII ZIMOWYCH 2005 :D
W pierwszy tydzień ferii przyjechała do mnie kuzynka, za którą delikatnie mówiąc nie przepadam… Siedziała u mnie aż od wtorku do soboty (!) ograniczając mi dostęp do Netu do minimum (to jeszcze jeden powód dla którego tutaj nie wpadałam). Jedynym plusem tej niespodziewanej wizyty był fakt, że obejrzałam film z Ethanem Hawkem i Denzelem Washingtonem Dzień próby, który kiedyś tam nagrałam na zabytkowej kasecie z odcinkami naszego kochanego Roswell‚ka :) Filmik jest niezły. Łamie stereotypy i jest naprawdę zaskakujący. Polecam zwłaszcza fanom filmów sensacyjnych i fankom boskiego Ethana :* W sobotę pojechałam do mojej babci. Zostałam tam tylko na jeden dzień. Taka mała odskocznia od tego wszystkiego… W drugi tydzień ferii właściwie nic ciekawego nie robiłam. Odpoczywałam od towarzystwa mojej kuzynki no i oczywiście od szkoły.
the.grudge.jpg
Na zakończenie tych, może niezbyt ciekawych, ferii postanowiłam obejrzeć coś strasznego najlepiej z jakimś roswellowym aktorem. No i, jak nie trudno się domyślić, padło na The Grudge: Klątwa (choć ja osobiście nazwałabym ten film Urazą, w końcu The Grudge właśnie tyle po angielsku znaczy), który jest obecnie emitowany w kinach (nie wiem jak długo jeszcze będziemy mogli podziwiać Jasona Behra, który w tym filmie wyglądał całkiem, całkiem :)). Do obejrzenia filmu przekonały mnie recenzje fanów Roswell, który film zachwalali. Kiedy przyjechałam do Multikina wszystkie bilety były już wykupione jednak zdecydowałam, że nie odpuszczę i kupiłam bileciki na późniejszy seans (20:45; kończył się o 22:30). Kiedy czekałam na seans poszłam do Geanta i McDonald’sa gdzie zjadłam kolację, jeżeli tak można nazwać frytki, hamburgera i shake’a :] Potem obejrzałam film. Naprawdę chciałabym napisać, że był super i w ogóle, ale niestety nie mogę bo po prostu zawiodłam się. Według mnie, film był nudny. Bardziej śmieszny niż straszny, choć muszę przyznać, że raz podskoczyłam na krześle. Fajnym momentem było pokazywanie tego co stało się trzy lata temu w tamtym domu. Niestety, choć Jason grał tam znaczącą rolę, na ekranie pokazywał się rzadko :( Do tego obok mnie siedziały dziewczyny, które na przemian głośno wrzeszczały i się śmiały. Nieco mnie to wkurzało, ale potem mi również udzielił się ich wesoły nastrój. Mimo wszystko po filmie spodziewałam się czegoś więcej. Mam nadzieję, że nikogo tą moją wypowiedzią nie uraziłam. Wiadomo – każdy ma inny gust. Jako ciekawostkę mogę podać, że już 14 lutego The Grudge będzie można nabyć na DVD, ale niestety tylko w Wielkiej Brytanii… Wydanie będzie posiadać, skromne bo skromne, ale jednak dodatki, mianowicie: komentarz ekipy i aktorów pracujących podczas kręcenia obrazu i kilp ukazujący Narodziny The Grudge. Cena krążka to 20 funtów (ok. 120 złotych).
Cóż to chyba wszystko… Może jutro coś napiszę, ale niczego nie obiecuję. Od poniedziałku bądźcie przygotowani na dłuższe rozstanie bo zaczyna się szkoła :(
Pozdrawiam :*

jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:


  • RSS