roswellian-life blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2005

sad.JPG

Wartość czasu.

Aby poznać wartość jednego roku, zapytaj studenta, który odpadł w egzaminach końcowych.
Aby poznać wartość jednego miesiąca, porozmawiaj z matką, która za wcześnie urodziła dziecko.
Aby poznać wartość jednego tygodnia, porozmawiaj z wydawcą tygodnika.
Aby poznać wartość jednej godziny, spytaj zakochanych, którzy czekają na to, aby się zobaczyć.
Aby poznać wartość jednej minuty zapytaj kogoś, kto spóźnił się na swój pociąg, autobus lub samolot.
Aby poznać wartość jednej sekundy, porozmawiaj z kimś, kto przeżył wypadek.
Aby poznać wartość jednej milisekundy, zapytaj kogoś, kto podczas igrzysk olimpijskich zdobył srebrny medal.
Czas na nikogo nie czeka. (…)
Zbieraj wszystkie chwile, które pozostają, ponieważ są tego warte.

Źródełko – bloguś Wavi (:*), który znajdziecie kilkając tutaj.
regret.jpg

Mimo wszystko

1. Ludzie są nierozsądni, nielogiczni, samolubni, kochaj ich mimo wszystko.
2. Jeśli czynisz dobro, ludzie oskarżą Cię o ukryte, egoistyczne pobudki, czyń dobro mimo wszystko.
3. Jeśli osiągniesz sukces, zyskasz prawdziwych wrogów i fałszywych przyjaciół, osiągaj sukcesy mimo wszystko.
4. To, co dziś zrobiłeś dobrze, jutro będzie zapomniane, rób dobrze mimo wszystko.
5. Uczciwość i szczerość sprawią, że będziesz słaby, bądź uczciwy i szczery mimo wszystko.
6. To, co budujesz latami, może być zniszczone przez jedną noc, buduj mimo wszystko.
7. Ludzie naprawdę potrzebują pomocy, ale będą Cię atakować, jeśli im pomożesz, pomagaj mimo wszystko.
8. Daj światu, co masz najlepszego, a dostaniesz od świata po głowie, daj światu, co masz najlepszego, mimo wszystko.
love.JPG
Kochać – jak to łatwo powiedzieć
Kochać – to nie pytać o nic
Bo miłość jest niepokojem
Nie zna dnia, który da się powtórzyć
Kochać – jak to łatwo powiedzieć
Kochać – tylko to więcej nic
W tym słowie jest kolor nieba
Ale także rdzawy pył gorzkich dni
Kochać – jak to łatwo powiedzieć
Kochać – to nie pytać o nic
Bo miłość jest niewiadomą
Lecz chcę wiedzieć, czy wiary starczy mi

jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:

Hejo :*

WRÓCIŁAM :)

Skąd? Z wycieczki w Sudety :] Zamieszczę opis tej wyprawy, fotki pensjonatu, w którym się zatrzymaliśmy oraz plan wycieczki.

A więc…

Na początek plan wycieczki i stronka Biura Podrózy Krystad (które organizowało wycieczkę) i pensjonatu Borowik (w którym nocowaliśmy).

STRONA PENSJONATU BOROWIK
STRONA BIURA PODRÓŻY KRYSTAD
PLAN WYCIECZKI
1 dzień
Wyjazd grupy z Bydgoszczy. Przejazd autokarem do Wrocławia, zwiedzanie Panoramy Racławickiej, pobyt na Starówce, gdzie zobaczymy rynek tzw. bijące serce miasta od XIII w. oraz ratusz wzniesiony na przełomie gotyku i renesansu. Przejazd do Jagniątkowa, zakwaterowanie, obiadokolacja ok. godz. 19.00, spacer po okolicy.
2 dzień
Śniadanie 8.30. Wyprowiantowanie grupy. Wyprawa całodniowa na Śnieżkę i przejazd wyciągiem krzesełkowym na Kopę. Powrót na obiadokolację. Ognisko i śpiewy ceprów.
3 dzień
Śniadanie. Wyjazd wyprowiantowanej grupy do Pragi. Powrót na obiadokolację (ok. godziny 19).
4 dzień
Śniadanie 8.30, godz. 9.00 wycieczka do Szklarskiej Poręby, zwiedzanie Muzeum Mineralogicznego, gdzie znajdują się kolekcje skarbów Karkonoszy (ametysty, kryształy górskie, agaty), spacer do wodospadu Szklarka i do Świątyni Wang z XIII w. – kościółek w środku ma kształt łodzi Wikingów. Ok. godziny 20-22 powrót do Bydgoszczy.

MOJA RELACJA

W poniedziałek o 6:00 była zbiórka. Dzień wcześniej wszystko spakowałam (moja mama mówiła, że wybieram się chyba na dwa tygodnie, ale tak naprawdę to już 2 dnia miałam brudne prawie wszystkie spodnie :)) itp. Wyjazd miał być o godzinie 6:15, ale trochę się opóźniło, bo ostatecznie z Bydgoszczy wyjechaliśmy ok. 6:40. Jechaliśmy w składzie: Marta W., Kacha S., Paweł K., Jakub J. i ja oraz moja wychowawczyni (która na wycieczce była naprawdę super :) ludzie mylili ją z uczennicą tak młodo wygląda i zachowywała się na luzie :]) oraz klasa II a, jedna osoba z II c oraz jedna osoba z III klasy i jeszcze jedna, chyba I, klasa. Pogoda była bardzo ładna. Po drodze zwiedziliśmy Wrocław (Panoramę Racławicką oraz rynek). Było fajnie :) Nawet, w ramach promocji, dostaliśmy darmową Colę :D Do Borowika (dwugwiazdkowego hotelu) dojechaliśmy ok. 18 (może trochę wcześniej). Ja miałam pokój z Martą, Kachą, Sylwią i Agnieszką. A wyglądał on mniej więcej tak: wchodziło się do takiego małego saloniku gdzie znajdowały się fotele, szafki i duży telewizor, a potem do sypialni gdzie były 4 łóżka (jedno dwupiętrowe), szafki, stoliczki, krzesła i łazienka z prysznicem :) Pokój był naprawdę the best :] Kiedy się rozpakowałśmy poszłyśmy na kolację (żarcie takie sobie :/ mogłoby być lepsze, ale nie narzekałam aż tak bardzo ;)), a potem na spacerek i do sklepu. Oczywiście Agatka musiała zachorować (teraz jest już po wizycie u lekarza) i musiała kupić sobie tabletki na gardło oraz jakieś żarełko, ponieważ już następnego dnia mieliśmy wyruszać na Śnieżkę, a że Agatka pierwszy raz w górach, to musiała się dobrze na tę wyprawę przygotować ;) Potem wróciliśmy do pensjonatu, po obejrzeniu filmu z Edwardem Nortonem i Bradem Pittem Podziemny krąg oraz po wieczornych pogaduchach, poszliśmy spać.

FOTECZKI:
borowik1.jpg
borowik2.jpg
pok03.jpg
pok02.jpg
pok10.jpg
stolowka4.jpg
panorama.jpg

Następnego dnia wstaliśmy bardzo wcześnie, bo mieliśmy iść na Śnieżkę, jednak pogoda nam nie dopisała i zmieniliśmy plany. Mimo deszczu, wiatru i ogólnego zimna, grupa turystów z Bydzi ruszyła do Szklarskiej Poręby, Świątyni Wang, Wodospadu Szklarka, Muzeum Ziemi oraz przejechała przez zakręt śmierci. Fajnie się zwiedzało, ale był to najbardziej męczący dzień wycieczki (byliśmy okropnie przemoczeni). Mimo tego, po powrocie, odbyła się dyskoteka (pogoda nie pozwoliła urządzić ogniska), a spać poszliśmy dopiero około 1:00, bo strasznie się rozgadałyśmy :)

FOTECZKI:
19.jpg
wang.jpg
307.jpg
zakretfoto.jpg

Trzeciego dnia wycieczki wstaliśmy jeszcze wcześniej, ponieważ musieliśmy dojechać do Pragi (jechaliśmy dobre 3 godzinki; w drodze Kacha i Paweł zagrali z panią D. w tysiąca :)). W stolicy Czech zobaczyliśmy: zamek królewski (a na jego placu uroczystą zmianę warty), Świątynię św. Wita, zegar, most Karola, rynek, a na koniec mogliśmy kupić pamiątki i przejechać się metrem. Po powrocie była kolejna dyskoteka (nieco mniej udana niż poprzednia), na której panie ogłosiły, że na Śnieżkę nie wejdziemy ze względów atmosferycznych :( Za to mieliśmy dostać lepszy prowiant oraz pojechać do Western City. W niezbyt dobrych humorach (większość liczyła na wyprawę na Śnieżkę) poszliśmy spać.

FOTECZKI:
praga-noc.jpg
praga.jpg
180px-Praga-katedra_od_pd.jpg
metro_station.jpg
0027.jpg
zegar.jpg
praga.jpg

Czwartego, czyli ostatniego dnia wycieczki, po śniadaniu panie nagle zmieniły zdanie i oznajmiły, że nie jedziemy do Western City, ale wjeżdżamy na Kopę na równię pod Śnieżką (pogoda nagle się poprawiła – było słonecznie i ciepło), ale na samą Śnieżkę nie wchodzimy. Szybko musieliśmy się spakować i pojechaliśmy na Kopę. Ja nieco (czyt. bardzo) panikowałam – zastanawiałam się czy nie wypadnę z krzesełka, czy źle nie usiądę, czy zdążę wysiąść itp. W trakcie jazdy było super, ale w jednym momencie wyciąg się zatrzymał (do tej pory nie wiem czemu) i trochę spanikowałam. Na szczęście zaraz potem ponownie ruszył i mogłam podziwiać wspaniałe widoki ;) Potem poszliśmy do Schroniska, a następnie ponownie na wyciąg. Potem, z kilkoma przerwami, wróciliśmy do Bydgoszczy o godzinie 19:45 (zamiast 20-22).

FOTECZKI:
snezka.jpg

I tak się zakończyła ta zajefajna wycieczka :) Było wiele zwałowych akcji, można było się powygłupiać (Twój stary! Ha, ha :D), pośpiewać (śpiewaliśmy Barkę z okazji 85 urodzin Jana Pawła II) i na luziku pogadać z nauczycielkami (zwłaszcza z naszą wychowawczynią, która opowiadała nam o swojej młodości, rodzinie i w ogóle :)).

A wczoraj byłam w szkole tylko na naradzie klasowej. Wcześniej poszłam do lekarza. Jak narazie nie mam zwolnienia, ale jak mi się nie poprawi do poniedziałku to mam po nie iść ;)

Ok, kończę już.

Postaram się niedługo odwiedzić Wasze blogasy :*

Buziaki :*

jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:

No witam, witam Was wszystkich po małej przerwie :*

W zeszłą niedzielę (8 maja) byłam na I Komunii o mojego kuzyna i kuzynki. Trochę nudno było, ale w sumie może być :)

A ten tydzień skończył się bardzo szybko. O ile od poniedziałku do środy miałam luzy to już w czwartek pisałam sprawdzian z fizyki (dobrze mi poszedł – mam chyba tylko jedno zadanie źle :)), a w piątek sprawdzian z historii i matmy. Były to o tyle ważne testy, gdyż od tego zależy moja dalsza nauka. Z fizyki mam pomiędzy 3/4, więc sprawdzian powinien mi podciągnąć ocenę, więc jest cool. Z historii miałam pomiędzy 4/5 – test poszedł mi średnio. Chyba będę mieć 4 :/ Z kolei z matmy… Ech… Kacha mi tłumaczyła. Niby napisałam wszystkie zadania, ale nie wiem czy dobrze. Chciałabym mieć chociaż dwa, bo na dzień dzisiejszy jestem zagrożona…

Ok, dość tego narzekania!

Już jutro jadę na wycieczkę, więc przez najbliższe cztery dni nie będzie tu żadnej aktualizacji, ale za to jak wrócę to Wam wszystko dokładnie opiszę :)

A wiecie co wczoraj odwaliła moja sis? Poszła z koleżanką na spacer i się zgubiły w lesie :P Moja mama totalna panika. Poszła jej szukać i znalazła przed 22. Okazało się, że były w drodze do Piecek i prawie doszły do Solca Kujawskiego (mój ojciec jeździ tam samochodem, a one doszły na pieszo) :D

Aha! Jeszcze jedno. Znalazłam w księgarni książki Roswell Melindy Metz. Na razie mam części 3 (Pierścień) i 4 (Akino), ale planuję sobie kupić wszystkie 7 :] Z tyłu okładki są zdjęcia z Roswell‚ka :)
Avril_Lavigne-eyeshadow--01.jpg
A teraz fragmenty tekstów Avril Lavigne, które teraz są mi szczególnie bliskie…

My heart is broken
I’m lying here
My thoughts are choking
On you my dear
On you my dear
On you my dear

By
Avril Lavigne Together

I’m not like that girl, the one who, throws it all away (..)
Get out of my head (…)
Don’t try to tell me what to do,
Dont try to tell me what to say,
Your better off that way.

By
Avril Lavigne Don’t Tell Me

He wasn’t what I wanted what I thought now
He wouldn’t even open up the door
He never made me feel like I was special
He isn’t really what I’m looking for
we’ve all got choices
we’ve all got voices

By
Avril Lavigne He Wasn’t

You were all the things I thought I knew
And I thought we could be
You were everything, everything that I wanted (…)

By
Avril Lavigne My Happy Ending

What’s wrong what’s wrong
Too many too many problems
Dunno where she belongs
Where she belongs
She wants to go home
But nobody’s home
It’s where she lies
Broken innside
There’s no place to go
No place to go
To dry her eyes
Broken innside
Open your eyes
And look outside
Find the reasons why
You’ve been rejected
And now you can’t find
What you’ve left behind
Be strong be strong now
Her feelings she hides
Her dreams she can’t find
She’s loosing her mind
She’s falling behind
She can’t find her place
She’s loosing her faith
She’s falling from grace
She’s all over the place

By
Avril Lavigne Nobody’s Home

I’m giving up on everything cos you mess me up
Don’t know how much you screwed it up
You never listened that’s just too bad
Because I’m moving on I won’t forget
I know I wanna runaway, I know I wanna runaway, Runaway
If only I could runaway, If only I could runaway, Runaway
I told you what I wanted, I told you what I wanted, What I wanted
I was forgotten, I won’t be forgotten, never again

By
Avril Lavigne Forgotten

Make it through the fall
Make it through it all
And I don’t wanna fall to pieces
I just wanna sit and stare at you
I don’t wanna talk about it
And I don’t want a conversation
I just wanna cry infront of you
I don’t want to talk about it
Cos I’m in love with you
Wanna know who you are
Wanna know where to start
I wanna know what this means
Wanna know how you feel
Wanna know what is real
I wanna know everything
everything

By
Avril Lavigne Fall to pieces

I miss you, miss you so bad
I don’t forget you, oh it’s so sad
I hope you can hear me
I remember it clearly
The day you slipped away
Was the day I found it won’t be the same
Now you’re gone
Now you’re gone
Now you’re gone
Now you’re gone
Somewhere I can’t bring you back
I miss you

By
Avril Lavigne Slipped Away

Wróżba z chińskiego ciasteczka na dziś:
Światło i kontrast idą w parze niczym głupota z wiedzą.
jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:

flaga-polska.jpg
Dnia 7 maja 1945 roku w Europie zakończyła się II wojna światowa. Dnia 9 maja będziemy obchodzić 60. rocznicę wyzwolenia Polski spod władzy Niemców. Sądzę, że wszystko co czuję, wszystko co czują inni Polacy, idealnie zobrazują słowa „Roty”.
***
Rota

Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
Nie damy pogrzeć mowy!
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep piastowy,
Nie damy by nas zniemczył wróg…

– Tak nam dopomóż Bóg!

Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy Ducha,
Aż się rozpadnie w proch i w pył
Krzyżacka zawierucha.
Twierdzą nam będzie każdy próg…

– Tak nam dopomóż Bóg!

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,
Ni dzieci nam germanił.
Orężny wstanie hufiec nas,
Duch będzie nam hetmanił,
Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg…

– Tak nam dopomóż Bóg!
jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:

Heyah :)
Ostatnio dawno nie pisałam na blogu. Tak jakoś wyszło – musiałam się dużo uczyć (szczególnie matmy), nie miałam czasu.
U mnie po staremu. W szkole – jak to w szkole. Raz dobrze, raz źle. Narazie wszystko jest pod kontrolą (ale tylko narazie). W przyszłym tygodniu znowu zacznie się harówka. Ale cóż jakoś dam radę :)
W zeszłym tygodniu w mojej szkole miało miejsce otwarcie basenu Perła. Jest on przystosowany głównie do osób niepełnosprawnych (sale rehabilitacyjne, sauna, masaże), ale dzieci zdrowe też mogą z niego korzystać. W zeszły poniedziałek miałam pierwszą lekcję na basenie. Najpierw pływaliśmy, a na zakończenie mogliśmy wejść do jacuzzi i zjechać ze zjeżdżalni (ja oczywiście stchórzyłam, ale postaram się zjechać następnym razem).
Natomiast na długi weekend pojechałam do babci. Pouczyłam się trochę matmy (w przyszły poniedziałek sprawdzian :(), pogadałam z kuzynkami, pojeździłam na rowerze (niezły wycisk :)). A potem pojechałam na działkę do koleżanek. Trochę nudno, ale ogólnie ok.
A w przyszłym tygodniu jadę do miasta po sandały, bo już 8 kwietnia (niedziela) mój kuzyn i kuzynka mają Komunię Św. i jadę na przyjęcie. Na pewno będzie zwałowo :D

Na zakończenie kilka bardzo ładnych wierszy.

***

Tak mało

Tak mało.

Tak mało powiedziałem.
Krótkie dni.

Krótkie dni,
Krótkie noce,
Krótkie lata.

Tak mało powiedziałem,
Nie zdążyłem.

Serce moje zmęczyło się
Zachwytem,
Rozpaczą,
Gorliwością,
Nadzieją.

Paszcza lewiatana
Zamykała się na mnie.

Nagi leżałem na brzegach
Bezludnych wysp.

Porwał mnie w otchłań ze sobą
Biały wieloryb świata.

I teraz nie wiem
Co było prawdziwe.

By
Czesław Miłosz

***
Elegia o…(chłopcu polskim)

Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółe ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.

Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,
gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.

I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut – zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?

By
K. K. Baczyński

***
Ocalony

Mam dwadziścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź

To są nazwy puste i jednoznaczne
człowiek i zwierzę
miłość i nienawiść
wróg i przyjaciel
ciemnośc i światło

Człowieka tak się zabija jak zwierzę
widziałem:
furgony porąbanych ludzi
którzy nie zostaną zbawieni.

Pojęcia są tylko wyrazami:
cnota i występek
prawda i kłamstwo
piękno i brzydota
męstwo i tchórzostwo.

Jednakowo waży cnota i występek
widziałem:
człowieka który był jeden
występny i cnotliwy.

Szukam nauczyciela i mistrza
niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
niech oddzieli światło od ciemności.

Mam dwadziścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.

By
Tadeusz Różewicz

jadesicon1.jpg
zapisała :Agatka:


  • RSS